#1 · pierwszy post
8.11.2026, 20:14
Kochani, od tygodnia mój sąsiad z góry urządził sobie remont. Wierci, stuka, młotkuje - od siódmej rano. Rozumiem, każdy ma prawo do remontu, ale bez przesady. Wczoraj zwruciłam uwagę, to mnie zbył, że "przecież nie w nocy". No ale są jakieś normy, prawda? Może macie jakieś sposoby, żeby z nim pogadać po ludzku? Bo już mi się pomysły kończą, a zaraz chyba zacznę mu grać disco polo. ;) Jak to u Was wygląda? Bo u mnie to już idzie jak po grudzie.