Sześć zaczętych robótek i ani jednej skarpety - czy tylko ja tak mam?

Luźne rozmowy założony przez Kasia_z_domu 0 odpowiedzi 👁️ 0 wyświetleń ⏱️ 1 min czytania ostatnia aktywność 1 godz. temu
Udostępnij: f Facebook 𝕏 WhatsApp
Kasia_z_domu
Autor wątku
Dom to nie miejsce, to uczucie 🏡
📍 Olsztyn 🎂 42 lat 6 postów
#1 · pierwszy post 28.10.2026, 23:16

Słuchajcie, wiecie co, mam taki problem i chyba potrzebuję grupowego wsparcia :) Zaczęłam w październiku robić na drutach skarpety, potem doszła czapka, szalik, jakiś sweterek dla siostry... i teraz leży tego sześć torebek w koszu, a skończona jest tylko jedna rękawiczka! Mąż się śmieje, że u nas na Zatorzu to już cała szafa wełny, a skarpet jak nie było, tak nie ma. Powiedzcie mi, czy wy też tak macie, że zaczynacie milion rzeczy naraz? I jak się zmuszacie, żeby dokończyć jedną, zanim weźmiecie następną? Bo u mnie zawsze ta nowa włuczka ładniejsza niż ta zaczęta...

Dodaj odpowiedź

0 / 1000 znaków