Panowie i panie, mam taką sytuację. Robię wykończeniówki, głównie łazienki i kuchnie, no i trafił mi się klient, z którym podpisałem umowę na dwa etapy. Pierwszy skończony i odebrany bez zastrzeżeń, faktura poszła 3 tygodnie temu, a kasy jak nie było tak nie ma. Dzwonię, to mówi że przelew poszedł, potem że księgowa mu nie zaksięgowała, teraz znowu że ma jakieś problemy z kontem firmowym. Zaczyna mnie to irytować bo to nie są małe pieniądze, jakieś 8 tysięcy. Drugi etap miał się zacząć w poniedziałek i nie wiem czy wchodzić na budowę czy wstrzymać roboty. Nie chcę stracić klienta bo to dobry kontakt i polecenia od niego mogą być, ale z drugiej strony nie będę pracował za darmo. Jak wy to rozgrywacie w takich sytuacjach? Pisać jakieś oficjalne wezwanie czy najpierw porozmawiać na spokojnie? Bo już sam nie wiem czy jestem za miękki czy za nerwowy :)
Klient spóźnia się z płatnością 3 tygodnie, jak to rozegrać żeby nie stracić zlecenia?
#1 · pierwszy post
12.10.2026, 16:41