Kochani, pisałam tu już parę razy, ale teraz mam poważniejszy problem i liczę na waszą pomoc. Mam mieszkanie w kamienicy na Wrzeszczu, rok temu łazienkę remontowaliśmy mężowi z szwagrem. Wymienili płytki, zrobili nową wentylację niby wszystko ok. A tu w tym roku po zimie, w marcu zaczęła mi się robić taka mokra plama za pralką, w narożniku, no i w zeszłym tygodniu już się pojawił taki szary nalot, pewnie pleśń 🙁 Szwagier mówi pewnie kondensacja, mąż że to wentylacja nie wyrabia, a ja nie wiem co myśleć. Czy ktoś z was miał podobnie? Stara kamienica, Gdańsk, wilgoć z morza pewnie robi swoje. Polećcie kogoś ogarniętego, albo dajcie znać co wam pomogło, bo troche sie martwie zeby to nie zaszło dalej. Miałam kiedyś takie problemy z ogrodem przy płocie od północy, tam też wilgoć lubiła się zbierać, ale w domu to zupełnie inna sprawa!
Wilgoć w łazience po zimie - Gdańsk Wrzeszcz, kamienica z lat 60.
Cześć Anka, remontuję od lat i widziałem takie historie nie raz. W kamienicy z lat 60 za pralką w narożniku to najczęsciej mostek termiczny, ściana zewnętrzna nie docieplona i się poci od środka. Wentylacja pomoże ale nie rozwiąże problemu do końca. Sprawdź czy ta ściana jest zimna jak przyłożysz rękę? Jak tak to trzeba pomyśleć o dociepleniu od wewnątrz, styropian albo płyta fermacell. A pleśń potraktuj preparatem grzybobójczym, nie wodą z domestosem. Daj znać jak sytuacja 👍
RemontJanusz, dzięki wielkie za odpowiedź! Sprawdziłam tę ścianę ręką i faktycznie jest lodowata, mąż też się zdziwił jak dotknął. Mostek termiczny... no to się boję, że remont za rok poszedł w piach 🙁 Ale cóż, trzeba działać. Ten preparat grzybobójczy to coś konkretnego polecasz, jakiś nazwa? Bo w markecie to tyle tego stoi, że głowa mała. A z tym dociepleniem od wewnątrz - nie wiem czy nie stracę za dużo miejsca w łazience, ona i tak jest malutka, jak klitka w starej piwnicy pod moimi pomidorami :(