Dzień dobry, mam taki problem natury technicznej i liczę na Wasze doświadczenie. Od jakiegoś czasu zbieram się, żeby zeskanować pudło starych rodzinnych fotografii — niektóre jeszcze z lat sześćdziesiątych, więc są w naprawdę różnym stanie. Chciałabym je jakoś sensownie zdigitalizować, boję się, że papier z czasem wyblaknie i nic nie zostanie dla młodszych pokoleń. Tylko nie wiem, w co zainwestować — czy kupić jakiś przyzwoity skaner do zdjęć (może ktoś poleci konkretny model do trzech-czterystu złotych?), czy może wystarczy apka w telefonie? Próbowałam jedną taką aplikację, chyba Google PhotoScan się nazywała, ale jakoś te zdjęcia wychodziły mi krzywo i odbicia lampy były widoczne. A może Wy macie sprawdzone sposoby na takie domowe archiwizowanie? Z góry dziękuję za wszelkie rady, bo naprawdę nie chcę tych zdjęć popsuć :)
Skanowanie starych rodzinnych zdjęć — skaner czy apka w telefonie?
#1 · pierwszy post
22.08.2026, 11:04